Próba życia.

Dzień i noc porównać można, jako decyzje trafne, nieugięte, złe. Podczas życia ulegamy ludziom szczególnie tym, których kochamy lub się boimy.

Konsekwencje mogą nabierać z biegiem lat niebezpiecznego wymiaru. Staniemy pod ścianą swoich wyborów, ujrzymy skutki. Prawda zobaczona w świetle dnia będzie jak rana na ciele, w różnym stopniu zaczerwieniona. Zadamy sobie pytanie dlaczego? Morze rozdaliśmy wszystko innym nie zostawiając nic dla siebie. Lata mijają wiek nasz zamienia się w noc, szarość, bezradność, bezsilność z zdrowiem wraz chorobami . Widzimy siebie w lustrze i nie dowierzamy, to my? Gdzie szala decyzji była nierówna, kierunek życia zboczył z drogi wiary. Ilekroć oddalamy się od Boga, tylekroć staje się On dla nas coraz bardziej daleki i wydaje się nam, że niewrażliwy na nasze problemy. Dla chrześcijan Bóg jest bliski, a przynajmniej powinien być bliski. Dziś wiele ludzi w swoim życiu odrzuca Boga. Pytamy dlaczego. Być może dlatego, że noszą oni w sobie Jego wykrzywiony, obraz, Jego karykaturę. Bywa i tak, że we własnym przekonaniu realizujemy jakieś dobro. Brakuje nam jednak rozumienia własnego serca oraz głosu Boga. Wtedy, chcąc, dobra, nawet całkiem szczerze, zdarza się nam bardzo błądzić. Wierności swojemu powołaniu, do czego zaprasza cię Jezus. Wymagajmy wiary bardziej w Niego, niż we własne pomysły.

,,Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”

Close Menu